You are mine!
Would you like to react to this message? Create an account in a few clicks or log in to continue.

Go down
Indra
Indra
Admin
Posts : 23
Join date : 2018-10-26
https://naughty-boy.forumpolish.com

Paratatai Empty Paratatai

on Tue Jul 09, 2019 12:09 pm
Parabatai- więź łącząca dwoje Nocnych Łowców. Parabatai to najlepsi przyjaciele, towarzysze w walce, złączone dusze. Ich więź pod wieloma względami przypomina małżeństwo, z tym że miłość pomiędzy parabatai jest surowo zabroniona. Łączy ich bowiem silna magia, która pod wpływem miłości romantycznej prowadzi do makabrycznych konsenkwencji.

"Rytułał parabatai stworzono po to, żeby para Nocnych Łowców była silniejsza razem niż kiedy są osobno. To zawsze była jedną z naszych najpotężniejszych broni. Nie każdy ma swojego parabatai, lecz sam fakt ich istnienia jest częścią natury Neifilim. Bez parabatai bylibyśmy nieskończenie słabi w tak wielu różnych aspektach, że nawet nie wolno mi o tym mówić. W idealnych warunkach moc każdego parabatai, a także runów, które sobie wzajemnie rysują, zwiększa się. Im silniejsza jest ich więź, tym większa moc."
Indra
Indra
Admin
Posts : 23
Join date : 2018-10-26
https://naughty-boy.forumpolish.com

Paratatai Empty Re: Paratatai

on Tue Jul 09, 2019 12:23 pm
Wojna jest ojcem nie tylko konfliktów, ale też rozwoju uzbrojenia, technik militarnych, ale też umiejętności samych wojowników. Od zwykłego ramienia, po runy i magię. Pragniemy być silniejsi, potężniejsi, nie tylko po to by wygrywać w walce, ale też po to by chronić wszystko co kochamy. Nie ważne co darzymy uczuciem, czy jest ono tak silne, że przechodzi już w obsesję. To nie ma żadnego znaczenia. Miłość, ale też inne silne emocje motywują nas do działania, pchają nas byśmy wyszli ze swej strefy komfortu i walczyli! Rozumiesz mnie? Proszę powiedz, że tak. Ja walczę o nas, dlatego odszedłem od Ciebie. Zostawiłem nas, by walczyć o coś co jest dla nas ważne. Zrozum to, bo od Twej decyzji zależy nie tylko nasze szczęście, ale też innych. Zrozum, nie oceniaj. Wiem, że w Twoich rękach spoczywa coś potężnego. Bracie. Kocham Cię, a nasza matka zawsze uważała, że jesteś potężniejszy. W sumie zgadzam się z nią. Nie bez powodu dziś przewodzisz nami... nimi... Walczę dziś o nas, bo kocham, nie tylko Ciebie, ale pewną osobę, a Ty chcesz mnie o to zabić. Wiesz teraz czemu opuściłem instytut. Zakazałeś miłości romantycznej bo jej nie rozumiesz. Nie doświadczyłeś nigdy jej... nie wiesz jak to jest kochać kogoś bardziej niż siebie. Nie wiesz jak to jest wiedzieć, że chce się za kogoś zginąć. Nie chce się bez tej osoby żyć. Nie pojmujesz bo nigdy tak nie kochałeś. Nie potrafię w słowach wyjaśnić Ci tego. Wiem jednak, że się boisz. Twój strach przerodził się w paranoję i obsesję. Wiem, że chcesz mnie chronić, ale też innych. Wmawiasz dzieciom, że miłość prowadzi do szaleństwa. Nie rozumiesz. To nie ona. Do szaleństwa doprowadza jedynie patrzenie jak ukochana cierpi, a Ty czujesz jej ból każdą komórką swego ciała. Wiem, że mnie szukacie. Czuję to. Wiem jednak, że kiedy mnie znajdziecie to nie mnie zabijesz. I nie mów, że nie odbierzesz run mojemu parabatai, bo to zrobisz, by chronić mnie. Nie wiesz jednak jaki mi ból zadasz. Nie chcesz bym popadł w szaleństwo, ale po jego śmierci tak właśnie się stanie. Zamkniesz mnie wtedy wmawiając matce, że to dla mego dobra... Zamkniesz kolejny rozdział w swoim życiu, naślesz demony na to czego tak panicznie się boisz. Wiem... ja rozumiem... tęsknisz... kochasz... chcesz dobrze. Jednak błądzisz. W swym strachu zatraciłeś się, nie zauważasz tego co zabijasz i z czym walczysz. Wiem, że za Twoimi plecami demony zabijają bezbronnych. Wiesz o tym? Pozbawieni run, jeśli przeżyją... Wiedziałeś? Masz na swoich rękach ich krew.
Bracie... kocham Cię, ale nie idź tą drogą. Błagam Cię w imieniu tego co nas łączy. Błagam Cię w imieniu mego parabatai. Błagam Cię w imieniu chłopaka, którego kochałeś bez wzajemności, a potem zgodziłeś się na małżeństwo bez miłości, jedynie dla polityki. Wiem wszystko. Wiem, że cierpisz i nie potrafisz już zrozumieć. Nie chcesz zrozumieć... ale i tak błagam Cię. Nie jesteś zły. Jesteś jedynie zagubiony. Spotkajmy się. Sami. Tylko Ty i ja. Jak kiedyś. Pamiętasz? Biegałem za Tobą, z podziwem w oczach, pragnąłem być taki jak Ty. Pragnąłem być Tobą. Spraw bym znów tak na Ciebie patrzył!

Kocham Cię.
Back to top
Permissions in this forum:
You cannot reply to topics in this forum